Jakub Strzała
Terapeuta Tradycyjnej i Klasycznej Medycyny Chińskiej. Praktyk akupunktury i ziołolecznictwa chińskiego, ze szczególnym zainteresowaniem grzybami adaptogennymi.
Z wykształcenia inżynier biotechnologii. Aktualnie student fizjoterapii.
Terapeuta Tradycyjnej i Klasycznej Medycyny Chińskiej. Praktyk akupunktury i ziołolecznictwa chińskiego, ze szczególnym zainteresowaniem grzybami adaptogennymi.
Z wykształcenia inżynier biotechnologii. Aktualnie student fizjoterapii.

Na biotechnologię poszedłem, bo zawsze mocno interesował mnie organizm człowieka i procesy, które w nim zachodzą. Studiowanie komórki wydawało mi się wtedy najkrótszą drogą do tego. Na trzecim roku zobaczyłem, że sama komórka mi nie wystarcza: interesuje mnie człowiek jako całość.
W wolnym czasie zacząłem szukać innych dróg i na akupunkturę trafiłem sam, z ciekawości. Przyciągnęła mnie swoim podejściem i tym, że wyrasta z kultury Wschodu, która zawsze mnie interesowała. Studia dokończyłem, z tytułem inżyniera, i tym tropem trafiłem do szkoły akupunktury. Tam zaczęła się moja praktyka.
Po półtora roku nauki dostałem propozycję, żeby równolegle dołączyć do szkoły Klasycznej Medycyny Chińskiej, którą prowadzi Lic. Ac. Cody Dodo z pierwszej szkoły Jeffreya Yuena. Obie szkoły różnią się tym, jak szeroko czerpią z siatki kanałów w ciele. Klasyczna korzysta z całej siatki kanałów, także z tych, których współczesny kurs akupunktury zwykle nie obejmuje. W praktyce znaczy to tyle, że mam do dyspozycji więcej punktów i więcej sposobów ułożenia sesji.
Uczyłem się głównie w praktyce, na ludziach, na zajęciach klinicznych prowadzonych przez fizjoterapeutów, pielęgniarki i lekarzy. Tego zawodu nie da się przeczytać z książki.

Moje podejście opiera się na psychosomatyce: łączę akupunkturę z pracą nad tym, jak dolegliwość fizyczna wiąże się z historią konkretnej osoby.
Trudne doświadczenia potrafią zostawić ślad zarówno w ciele, jak i w psychice. Widuję to u ludzi, u których napięcie wraca mimo pracy nad samym ciałem. Pomagam zauważyć, co się w tym powtarza. Nie znaczy to, że ból jest wymyślony ani że siedzi w głowie. Znaczy tyle, że ciało i historia człowieka są ze sobą splecione.
Nie jestem psychoterapeutą i nie prowadzę terapii. Pracuję z ciałem i rozmawiam o tym, co się z nim wiąże. Jeśli w trakcie okaże się, że sprawa wymaga pracy, do której nie mam przygotowania, powiem to wprost i odeślę dalej. Współpracujemy z psycholożką, mgr Urszulą Strzałą z poradni Estyma.
„Ciało pamięta rzeczy, o których głowa dawno przestała mówić.”
Pracuję z całą sytuacją człowieka i wspieram go na drodze do równowagi. Obszary, w których ludzie najczęściej szukają u mnie wsparcia, to napięcia i bóle kończyn, głowy oraz tułowia, dyskomfort trawienny, dolegliwości związane z cyklem, a także napięcie emocjonalne i trudności ze snem.
Zaczynam od palpacji: pulsu i tych miejsc na ciele, które mogą być tkliwe, oraz od spojrzenia na język. To nie jest teatr. W systemie, w którym się uczyłem, puls i język są narzędziem diagnostycznym. Czasem potwierdzają to, co usłyszałem w wywiadzie, a czasem pokazują coś innego i wtedy zmieniam plan. Z tego układa mi się obraz, który tłumaczę Ci na głos, zanim cokolwiek zacznę nakłuwać.
Potem jest sama praca igłą, zwykle kilkanaście punktów, i od 20 do 40 minut leżenia. Część osób w tym czasie zasypia. O tym, co się przy tym czuje, i o całym przebiegu wizyty piszemy osobno przy akupunkturze.
„Obiecuję Ci jedno: przez całą sesję będziesz wiedzieć, co robię i dlaczego akurat tak.”



Widzę w gabinecie, że ludziom po tej pracy jest lepiej, i umiem przeczytać przegląd systematyczny. Jedno mówi mi, co widzę u ludzi w gabinecie, drugie, co da się z tego wykazać na dużej grupie. Trzymam te dwie rzeczy osobno.
Przy części wskazań akupunkturę wymieniają niezależne wytyczne kliniczne. Przy części są pojedyncze duże badania z kontrolą pozorowaną. A przy części nie ma nic i wtedy tak właśnie mówię.
Zebrałem to w jednym miejscu. Co badano, na ilu osobach, z jakim wynikiem i z nazwą źródła, żeby dało się sprawdzić.
Podczas zgłębiania świata akupunktury poznałem Mateusza i zacząłem studiować ziołolecznictwo chińskie oraz działanie grzybów adaptogennych. Po pół roku używania tych suplementów i sprawdzania ich na sobie dołączyłem do zespołu Aloha Fungi. Od roku pomagam tam w doborze produktów, zrozumieniu sposobu ich stosowania i układaniu wsparcia dopasowanego do sytuacji danej osoby.
Moja pomoc nie kończy się na grzybach. Mogę dobrać mieszanki ziołowe, a w gabinecie połączyć je z sesją akupunktury.
Grzyby Aloha Fungi są u nas dostępne na miejscu i to jest współpraca, o której mówię otwarcie, bo masz prawo wiedzieć, skąd bierze się moja rekomendacja. Z mieszankami ziołowymi jest inaczej: nie mam przy nich żadnej współpracy i nic na nich nie zarabiam. Kupujesz je sam, w sklepie z ziołami chińskimi. Nic nie musisz kupować, żeby przyjść na sesję, i nie doliczam niczego do ceny wizyty.
Zanim cokolwiek zalecę, pytam o wszystkie leki, które bierzesz, i sprawdzam, czy dana mieszanka albo grzyb są przy nich bezpieczne. Jeśli mam wątpliwość, nie zalecam nic i odsyłam do lekarza.

Powiedz mi na początku wizyty, jeśli bierzesz leki przeciwzakrzepowe, masz zaburzenia krzepnięcia, rozrusznik serca, jesteś w ciąży, chorujesz przewlekle, masz gorączkę albo infekcję lub jesteś po alkoholu. Część z tych rzeczy zmienia dobór punktów, część oznacza, że tego dnia nie nakłuwam.
Po sesji może pojawić się mały siniak, chwilowe zmęczenie, senność albo zawroty przy wstawaniu. Najlepiej, żeby zaraz po wizycie nie czekało na Ciebie nic pilnego.
Masz pytania, czy akupunktura to coś dla Ciebie? Napisz, chętnie odpowiem, zanim zdecydujesz się na wizytę. A jeśli czujesz, że to dobry moment, żeby zająć się sobą, umówimy konsultację i spokojnie porozmawiamy o Twojej sytuacji.
Galicyjska 3C/3
31-586 Kraków
Parter, bez progu w wejściu.
Zobacz na mapie
Od października od poniedziałku do soboty, 9:00–18:00
Nagły, najsilniejszy ból głowy w życiu. Drętwienie, ubytek czucia albo osłabienie siły w ręce lub nodze. Kłopoty z oddawaniem moczu lub stolca przy bólu kręgosłupa. Ból, który budzi w nocy, zwłaszcza razem z chudnięciem bez powodu. Gorączka o nieznanej przyczynie. Świeży uraz. Przy tych objawach najpierw diagnostyka. Jeśli usłyszymy coś takiego w wywiadzie, sami Cię odeślemy.
Pracę dotykiem prowadzi w tym samym gabinecie Weronika.
Masaż i terapia powięziowa · Poznaj Weronikę