Siedemdziesiąt minut, po kolei
Przed pierwszą wizytą ludzie pytają głównie o jedno: co się będzie działo. Niżej jest to rozpisane, krok po kroku.
Wizyta trwa 70 minut, bo diagnoza powstaje na miejscu i przy każdej wizycie wygląda inaczej. Jakub dobiera punkty pod to, co widać tego dnia w pulsie i w wywiadzie, dlatego przy tej samej dolegliwości dwie sesje potrafią wyglądać zupełnie inaczej.
Aplikacja igieł przychodzi na końcu wizyty, po wywiadzie i badaniu.
Na kolejnych wizytach wywiad jest krótszy, bo Jakub zna już Twoją sytuację. Wizyta trwa tyle samo, tylko więcej czasu zostaje na samą sesję.
Przez cały czas decydujesz Ty. W każdej chwili możesz poprosić o zmianę techniki, zmniejszenie intensywności albo przerwanie sesji. To nie wymaga tłumaczenia się, a jeśli przerywasz, bo coś Ci nie odpowiada, nie płacisz.
Zanim Jakub zacznie pracować w okolicy, która bywa krępująca, na przykład na brzuchu przy dolegliwościach cyklu, mówi, co zamierza zrobić, i pyta, czy to jest w porządku. Niczego nie robi z zaskoczenia.