Jakub Strzała
Terapeuta Tradycyjnej i Klasycznej Medycyny Chińskiej. Praktyk akupunktury i ziołolecznictwa chińskiego, ze szczególnym zainteresowaniem grzybami adaptogennymi.
Z wykształcenia inżynier biotechnologii. Aktualnie student fizjoterapii.
Terapeuta Tradycyjnej i Klasycznej Medycyny Chińskiej. Praktyk akupunktury i ziołolecznictwa chińskiego, ze szczególnym zainteresowaniem grzybami adaptogennymi.
Z wykształcenia inżynier biotechnologii. Aktualnie student fizjoterapii.
Po 3,5 roku studiów inżynierskich z biotechnologii dowiedziałem się, że to nie jest moja ścieżka. Zdecydowałem się zmienić kierunek na ten, który interesował mnie od zawsze, czyli pracę z ciałem. W Krakowie trafiłem akurat na początek nowego rocznika szkoły Tradycyjnej Medycyny Chińskiej i tam zaczęła się moja praktyka.
Po półtora roku nauki dostałem propozycję, żeby równolegle dołączyć do szkoły Klasycznej Medycyny Chińskiej, prowadzonej zgodnie z przekazem ustnym mistrza Jeffreya Yuena. Poznałem tam kompletny system meridianowy, który daje mi szersze pole pracy niż sama perspektywa TCM.
Łącznie obie szkoły to około 3,5 roku nauki. Składa się na to około 1500 godzin kursów, z czego blisko 1200 to ćwiczenia praktyczne, w tym praktyki kliniczne prowadzone przez wykwalifikowanych fizjoterapeutów, pielęgniarki i lekarzy. Jestem też studentem fizjoterapii, co pozwala mi lepiej rozumieć ciało od strony konwencjonalnej.
Praktykuję zawód akupunkturzysty, ujęty w polskiej klasyfikacji zawodów pod kodem 323001.
Przyjmuję we własnym gabinecie. Moje podejście opiera się na psychosomatyce, czyli terapii łączącej akupunkturę z pracą nad powiązaniem dolegliwości fizycznych z doświadczeniami z historii danej osoby.
Trudne doświadczenia potrafią zostawić ślad zarówno w ciele, jak i w psychice. Widuję to u ludzi, u których napięcie wraca mimo pracy nad samym ciałem. Pomagam zauważyć i odpuścić niesłużący schemat, który się w tym utrzymuje.
Nie spotykam się z jednostką chorobową, tylko z człowiekiem.
Pracuję z całą sytuacją człowieka i wspieram go na drodze do równowagi. Obszary, w których ludzie najczęściej szukają u mnie wsparcia, to napięcia i bóle kończyn, głowy oraz tułowia, dyskomfort trawienny, dolegliwości związane z cyklem, a także napięcie emocjonalne i trudności ze snem.
Zaczynam od trzech palców na nadgarstku i od spojrzenia na język. To nie jest teatr — w systemie, w którym się uczyłem, tętno i język są narzędziem diagnostycznym. Z nich układa mi się obraz, który tłumaczę ci na głos, zanim cokolwiek zacznę nakłuwać.
Igły mają od 0,2 do 0,25 milimetra. Najcieńsza igła do zastrzyku ma około 0,5. Są jednorazowe i sterylne, a opakowanie otwiera się przy tobie. Większość osób czuje najwyżej delikatne ukłucie albo ciepło rozchodzące się w miejscu nakłucia. Sporo osób zasypia lub bardzo głęboko się relaksuje, wchodząc w stan bliski medytacji.
Nie twierdzę, że wyleczę twoją dolegliwość, ale na pewno pomogę ci ją zrozumieć i dam perspektywę, jak z nią można pracować.



Wierzę w to, co robię, i jednocześnie umiem przeczytać przegląd systematyczny. Najlepiej udokumentowane wskazania w akupunkturze to profilaktyka napięciowego bólu głowy i migreny — brytyjski NICE zaleca przy nich kurs do dziesięciu sesji, a przegląd Cochrane wykazał odpowiedź u 51% osób wobec 43% po zabiegu pozorowanym.
Do tego dochodzi przewlekły zespół bólowy miednicy u mężczyzn z rekomendacją Europejskiego Towarzystwa Urologicznego, zaburzenia skroniowo-żuchwowe z zaleceniem opublikowanym w BMJ i rwa kulszowa z rocznym utrzymaniem efektu. Zebrałem to wszystko w jednym miejscu, z liczbami i źródłami.
Podczas zgłębiania świata akupunktury poznałem Mateusza i zacząłem studiować ziołolecznictwo chińskie oraz działanie grzybów adaptogennych. Po pół roku korzystania z suplementów i pracy w tle dołączyłem do zespołu Aloha Fungi. Od roku pomagam tam w doborze produktów, zrozumieniu sposobu ich stosowania i układaniu wsparcia dopasowanego do sytuacji danej osoby.
Moja pomoc nie kończy się na grzybach. Mogę dobrać mieszanki ziołowe, a w gabinecie połączyć je z sesją akupunktury.
Splot jest gabinetem certyfikowanym przez Aloha Fungi, więc te produkty są u nas dostępne na miejscu. Mówię o tym wprost, bo powinieneś to wiedzieć, zanim cokolwiek ode mnie na ten temat usłyszysz. Nic nie musisz u mnie kupować, żeby przyjść na sesję.
Powiedz mi na początku wizyty, jeśli bierzesz leki przeciwzakrzepowe, masz zaburzenia krzepnięcia, rozrusznik serca, jesteś w ciąży, chorujesz przewlekle, masz gorączkę albo infekcję lub jesteś po alkoholu. Przy części z tych sytuacji zmieniam sposób pracy.
Po sesji może pojawić się mały siniak, chwilowe zmęczenie, senność albo zawroty przy wstawaniu. Zwykle mija to tego samego dnia. Zaplanuj sobie potem spokojniejszą godzinę i pij wodę.
Masz pytania, czy akupunktura to coś dla ciebie? Napisz, chętnie odpowiem, zanim zdecydujesz się na wizytę. A jeśli czujesz, że to dobry moment, żeby zająć się sobą, umówimy konsultację i spokojnie porozmawiamy o twojej sytuacji.
Galicyjska 3C/3
31-586 Kraków
[dni i godziny przyjęć]